Statystyki potwierdzają, że depresja u dzieci występuje w coraz młodszym wieku. Ten powszechny, ale złożony stan zdrowia psychicznego u najmłodszych często jest bagatelizowany i niezauważany. Tymczasem zakłóca ich normalną aktywność społeczną, zainteresowania, udział w zajęciach szkolnych lub aktywność w życiu rodzinnym, rówieśniczym. Ze względu na społeczne piętno związane z chorobą psychiczną niestety rodzice często odkładają też na później szukanie pomocy u specjalisty.

O tym dlaczego tak ważne jest uświadamianie na temat przyszłych skutków, jakie depresja może mieć dla dziecka w okresie dojrzewania i w dorosłym życiu – rozmawiam z psychologiem Olgą Czajką.

Depresja u dzieci, jaka jest skala tej choroby, jej najczęstsze przyczyny?

Depresja zaliczana jest do afektywnych zaburzeń (zaburzeń nastroju) i sama w sobie, w ujęciu globalnym, jest jedną z czołowych i najbardziej powszechnych chorób na świecie. Szacuje się, że choruje na nią ok. 350 mln ludzi, w tym 1,5 mln ludzi w Polsce. To aż 4 % naszego społeczeństwa. I jeśli pozostać przy danych statystycznych to przedziałem wiekowym, w którym najczęściej diagnozuje się depresję jest wiek między 20 a 40 r.ż. 

Depresja u dzieci

Jeśli chodzi o dzieci sprawa nie jest już tak przejrzysta i doszacowana, jeśli chodzi o statystyki. Objawy i ich specyfika oraz przebieg kliniczny mogą znacząco różnić się o tego, co powszechnie rozumiemy jako depresja. Dodatkowo w połączeniu z różnymi np. kryzysami rozwojowymi, świadomością i interwencją rodzicielską, a nawet samą diagnostyką specjalistyczną daje bardzo często mętny obraz. Te wszystkie obszary w przypadku dzieci i młodzieży bywają trudne do jednoznacznego reagowania i rozpoznania, zarówno dla rodziców, opiekunów, nauczycieli czy czasem samych specjalistów.

Warto dodatkowo podkreślić, że zarówno dostępne dane statystyczne jak i doświadczenie kliniczne – moje własne czy koleżanek/kolegów po fachu – wskazuje, że skala zachorowań na depresję wśród dzieci i młodzieży (z naciskiem na młodzież) wciąż wzrasta. 

Przyczyny depresji

Przyczyn pojawienia się depresji u dzieci i młodzieży jest co najmniej kilka, a do tych głównych można zaliczyć:

  • czynniki genetyczne
  • predyspozycje osobowościowe
  • środowisko rodzinne
  • odporność na stres

I choć czynnik genetyczny ma spory udział w występowaniu depresji (szacuje się, że prawdopodobieństwo zachorowania na depresję wzrasta niemalże 3 krotnie u osób, u których rodzice chorowali na depresję lub inną chorobę psychiczną), to równie ważne jest sprzężenie tych czynników ze sobą.

Środowisko rodzinne

I tu wysuwa się na pierwszy plan myśl o środowisku rodzinnym i warunkach domowo–rodzicielskich, w jakich dorasta młody człowiek. Relacjach rodzinnych, jakich doświadcza. Czy jest narażony na przemoc, awantury, czy wzrasta w poczuciu bezpieczeństwa i miłości. A może przeżył rozpad rodziny poprzez rozwód rodziców lub stracił kogoś bliskiego w wyniku śmierci?

Rodzina stanowi fundament zdrowia psychicznego i optymalnego wzrostu i rozwoju psychofizycznego każdego dziecka. Rodzina tworzy w dziecku obraz świata, ludzi, zachowań i samego siebie. Warto mieć ten kontekst w głowie myśląc o przyczynach depresji. 

depresja w liczbach grafika
© wiedzapacjenta.pl

Mam wrażenie, że jako społeczeństwo bagatelizujemy a często też zamiatamy tę problematykę pod dywan, dlaczego?

W przypadku depresji wśród dzieci i młodzieży może być to związane z kilkoma aspektami. 

W pierwszej kolejności stanę trochę w obronie społeczeństwa, w obronie rodziców. Zamiatanie pod dywan sugeruje pewną umyślność i intencjonalność, ale warto zwrócić uwagę, że obraz kliniczny tej choroby u dzieci i młodzieży jest nieco inny niż u osób dorosłych. I tyle o ile dość dużo mówi się o tych „dorosłych” objawach, to o „dziecięco–młodzieżowych” znacznie mniej.

Edukacja jest ważna

Brak tej świadomości i wiedzy, która nie jest dostatecznie popularyzowana wśród rodziców czy opiekunów sprawia, że nie zawsze będę oni w stanie zauważyć i rozpoznać problem swojego dziecka. A co za tym idzie – nie zgłoszą się po pomoc, nie zawsze będą właściwie odbierać zachowanie swojego dziecka i nie zawsze będą dobrze je interpretować oraz wdrażać stosowne mechanizmy zaradcze.

Moje dziecko choruje na depresję

Często spotykam w swoim gabinecie rodziców, którzy autentycznie są zaskoczeni diagnozą, nierzadko podnoszą argument: „Jak to, przecież on/ona ma dopiero 11/13/17 lat”. To naprawdę bywa trudne. A jeśli do tego dołożymy okres nastoletni i wszelakie trudności wynikające z okresu dojrzewania, to wyobrazimy sobie takiego młodego człowieka i jego rodziców. Muszą oni wyważyć co z jego zachowania – często dzieje się to intuicyjnie – jest w granicach normy rozwojowej i tzw. buntu nastolatka, a co wskazuje już na stan chorobowy i sytuacje, w której warto zgłosić się po pomoc. Poza tym wyobraźmy sobie, jak trudne może być dla rodzica przyjęcie do wiadomości, że jego dziecko choruje na depresję. 

Bagatelizujemy problem

Inną stroną jest faktyczne bagatelizowanie problemu. Depresja sama w sobie, w potocznym odbiorze nadal bywa uznawana jako „nadmierny smutek” i stan, z którego można się po prostu otrząsnąć. Wystarczy wziąć się w garść i nie przesadzać. Jako jednostka chorobowa traktowana bywa przez społeczeństwo jako: wymyślona, mało poważna, nadmuchana. 

W przypadku dzieci i młodzieży tym bardziej rodzice są skłoni „machnąć ręką” uznając, że obniżony nastrój czy wycofanie z relacji spowodowane jest dorastaniem i burzą hormonów. Kiedy sytuacja staje się naprawdę trudna oczekują od tego nastolatka, żeby się w końcu opamiętał lub uznają go za „idącego w złą stronę”. Starają się go dyscyplinować i wkładać na tory swoich oczekiwań. A w tym czasie on – ten nastolatek, to dziecko – zaczyna nam się wymykać, zapadać i zamykać w sobie.

Edukacja, edukacja i edukacja

Tymczasem, to wcale nie jest tak, że dziecko z tego wyjdzie samo, że wyrośnie, że to hormony, czy jakikolwiek inny bunt – jak więc edukować, działać?

Wczesna interwencja psychiatryczna, psychologiczna czy psychoterapeutyczna jest istotnym czynnikiem w leczeniu depresji (jak i w przypadku wielu innych zaburzeń). Ale, żeby z niej skorzystać trzeba wiedzieć, że jest to ważne i potrzebne.

Dlatego tak jak słusznie wskazuje pytanie: należy edukować. Edukować społeczeństwo, a w tym rodziców, nauczycieli, młodzież. Im więcej o tym będziemy mówić tym świadomość będzie wzrastać. A wraz ze wzrostem świadomości zacznie redukować się poczucie lęku, napięcia i wstydu, który bardzo często towarzyszy rodzicom i ich dzieciom w związku z samą chorobą czy kontekstem zgłoszenia się do specjalisty: lekarza psychiatry czy psychologa.

Każdego roku 23 lutego obchodzimy Światowy Dzień Walki z Depresją i to jest wartościowa inicjatywa. Ale jeśli na tym dniu poprzestaniemy szerzenie wiedzy i pogłębianie świadomości na temat depresji, to niewiele się zmieni. 

rozmowa z dzieckiem

Jakie objawy powinny zaniepokoić rodziców, opiekunów?

Jeśli chodzi o objawy zaburzeń depresyjnych wśród dzieci warto pamiętać, że mogą one różnić się od obrazu klinicznego depresji u dorosłych. 

U dzieci małych mówimy wówczas o:

  • nadmiernej płaczliwości, kapryśności,
  • niechęci do jedzenia, braku apetytu
  • braku prawidłowego przyrostu masy ciała,
  • zaburzenia snu i czuwania.

U dzieci i młodzieży natomiast pojawia się zwykle m.in:

  • drażliwość,
  • obniżony nastrój,
  • niezdolność do odczuwania przyjemności,
  • irytacja,
  • lęk,
  • obawy,
  • pobudzenie lub opóźnienie reakcji psychomotorycznych,
  • zmęczenie,
  • zaburzenia snu ( bezsenność / nadmierna senność),
  • bóle brzucha, głowy – charakterystyczne dla depresji u dzieci,
  • utrata apetytu lub nadmierny apetyt,
  • zmiana masy ciała,
  • nagłe zmiany nastroju w ciągu dnia,
  • wycofanie się z relacji rówieśniczych,
  • słabe wyniki w nauce, pogorszenie koncentracji
  • odmowa chodzenia do szkoły,
  • negatywna ocena siebie, świata, przyszłości,
  • poczucie winy (rzadziej u dzieci, częściej u młodzieży i dorosłych),
  • myśli samobójcze,
  • zachowania agresywne, autoagresywne, destrukcyjne
  • nieumiejętność podejmowania decyzji.
depresja u młodzieży

Warto rozmawiać

Jak właściwie reagować, jeśli pojawiły się nasze wątpliwości?

Przede wszystkim warto rozmawiać i nie bać się tego, co usłyszymy. Jeśli coś nas niepokoi w zachowaniu dziecka przyjrzyjmy się temu, zatrzymajmy się i pomyślmy co może się z nim dziać. Poprośmy o rozmowę nauczyciela, wychowawcę, panią z przedszkola/żłobka, te osoby również mogą wnieść i poszerzyć nam obraz naszego dziecka.

Zapytajmy jego samego, dajmy dziecku znać, że jesteśmy, widzimy i chcemy pomóc, ale nie oceniajmy, nie krytykujmy. Ważnym i często koniecznym krokiem jest także konsultacja specjalistyczna – psychiatryczna, psychologiczna. Ocena i diagnoza specjalistyczna dają szansę na poprawę stanu zdrowia i skuteczną pomoc.  

Leczenie depresji

Jak leczona jest depresja u dzieci i nastolatków, czy jakoś się różni?

W zależności od stanu zdrowia młodego pacjenta, przebiegu jego choroby i jej intensywności leczenie może obejmować: farmakoterapię, psychoterapię lub jedno i drugie. Przy wdrażaniu leczenia ważny jest całościowy wywiad z rodzicami i dzieckiem (prowadzony przez lekarza lub/i psychologa) oraz testy diagnostyczne. Na tym etapie, przed wdrożeniem odpowiedniej terapii, ważne jest także ustalenie czy nie występują u dziecka inne, sprzężone zaburzenia. 

W trakcie leczenia psychoterapeutycznego zwraca się uwagę na różne aspekty funkcjonowania samego dziecka jak i całego systemu rodzinnego. Często wprowadzane są elementy psychoedukacji dla rodziców dotyczącej samej choroby, strategii radzenia sobie ze stresem itd.

Cel terapii

Celem terapii jest m.in. łagodzenie objawów chorobowych (aż do jej ustąpienia), wzmacnianie poczucia własnej wartości, pomoc w nauce nawiązywania i utrzymywania zdrowych relacji rówieśniczych, reedukacja lęku i napięcia. Oczywiście cele terapii są zawsze ustalane indywidualnie, jednak tak można naszkicować bardzo wstępny zarys leczenia psychoterapeutycznego. 

Czy jeśli pojawi się w tak młodym wieku, to oznacza że jest już chorobą przewlekłą, na całe życie?

Nie jest to jednoznaczne, jednak istnieje duże prawdopodobieństwo późniejszych nawrotów choroby, jeśli pojawia się ona w dzieciństwie czy w wieku dojrzewania – szczególnie w przypadku, kiedy zostaje ona zbagatelizowana i nieleczona. Sam przebieg i późniejsze rokowania zależą od wielu czynników: etapu rozwojowego, czasu trwania i nasilenia objawów zaburzenia. Każdą sytuację należy oceniać bardzo indywidualnie.