Łuszczyca to nieuleczalna, autoimmunologiczna choroba o szerokiej etiologii. Dotyczy około 2-3% populacji. Jej przebieg determinują procesy zapalne, które nie dotyczą jedynie skóry i dlatego zalicza się ją do schorzeń układowych. Na jej temat wciąż pokutuje wiele mitów, które są krzywdzące dla chorych. Dlatego warto pamiętać, że choroba nie jest zaraźliwa. Nie jest również problemem kosmetycznym, który wystarczy zatuszować. Tym bardziej nie jest ona wynikiem braku higieny, a jej jedyne objawy nie sprowadzają się do zmian na skórze.

Co powinniśmy wiedzieć o łuszczycy? Jak współcześnie jest leczona ta choroba i w końcu jakiego wsparcia wymagają pacjenci – pytamy prof. nadzw. dr hab. n. med. Irenę Walecką.

Pani Profesor czy to prawda, że łuszczyca to choroba najczęściej spotykana w gabinecie dermatologicznym, na czym polega?

Faktycznie jest to jedna z najczęstszych jednostek chorobowych, z którą zgłaszają się do nas pacjenci. Trudno się zresztą dziwić, gdyż dotyka ona ok. 2-3 proc. populacji światowej. Obecnie w Polsce choruje na nią ponad milion osób. U około 30 proc. chorych dochodzi również do rozwoju łuszczycowego zapalania stawów.

Kto może zachorować na łuszczycę?

Na łuszczycę może zachorować każdy. Równie często występuje u kobiet jak i u mężczyzn, tak na prawdę może ujawnić się w każdym wieku – od okresu noworodkowego, niemowlęcego poprzez wczesne dzieciństwo, aż po wiek podeszły. Najczęściej, bo u 80 proc. pierwsze zmiany pojawiają się pomiędzy 20. a 40. rokiem życia tzw. typ I łuszczycy, typ II to zmiany po 60. roku życia. 

Nieznane przyczyny

Jest to choroba o nieznanej etiologii. Podnosi się rolę czynników genetycznych, środowiskowych oraz zaburzeń immunologicznych. Jeżeli jedno z rodziców choruje na łuszczycę to prawdopodobieństwo, że dziecko będzie miało łuszczycę jest około 20–30 proc. Natomiast jeżeli chorują obydwoje to prawdopodobieństwo to sięga 75–80 proc. Zachorowaniu i nawrotom łuszczycy sprzyjają infekcje bakteryjne, wirusowe, grzybicze, urazy, alkohol, narkotyki, papierosy oraz stres. 

Proces zapalny w łuszczycy ma charakter ogólnoustrojowy, to dlatego każdy pacjent wymaga de facto indywidualnego leczenia?

Wybór leczenia zależy przede wszystkim od ciężkości choroby, tj. od stopnia nasilenia, lokalizacji oraz rozległości zmian skórnych. Leczenie należy dobierać indywidualnie dla każdego pacjenta.

W postaciach łagodnych wystarczające jest leczenie miejscowe, w którym stosuje się między innymi:

  • glikokortykosterydy,
  • cygnolinę,
  • dziegcie,
  • pochodne wit. D3
  • i inhibitory kalcyneuryny.

Przy braku skuteczności leczenia miejscowego mamy jeszcze do dyspozycji fototerapię lub fotochemioterapię. 

Leczenie systemowe

W umiarkowanych i ciężkich postaciach łuszczycy stosuje się leczenie ogólne inaczej zwane systemowym. Leczenie ogólne dzieli się na klasyczne i biologiczne. To ostatnie stosujemy u pacjentów nieodpowiadających lub źle reagujących na leczenie klasyczne.

Łuszczyca sama w sobie nie jest groźną chorobą. Musimy jednak pamiętać, że powinniśmy brać pod uwagę towarzyszące jej zmiany w układzie sercowo-naczyniowym, układzie kostno-stawowym, zaburzenia metaboliczne, cukrzyca czy nadciśnienie tętnicze, depresja z myślami samobójczymi. Choroby te, a także ich stopień zaawansowania również warunkują jakie leczenie zaproponujemy pacjentowi.

Pacjent słyszy diagnozę: łuszczyca, jak zmienia ona jego życie, codzienność?

Łuszczyca tak jak inne choroby skóry, powszechnie uważana jest za chorobę wstydliwą, bo widoczną, a pacjenci nie akceptują sami siebie. Bardzo często w wyniku braku lub niepowodzenia terapii, czują się nieakceptowani społecznie i wykluczeni. Niestety to prowadzi do zniechęcenia, depresji, ucieczki w używki. Pacjenci często mają myśli lub nawet próby samobójcze.

To co dla nas wydaje się przyjemne – wizyta u kosmetyczki, manikiurzystki czy fryzjera, dla chorych na łuszczycę jest często horrorem. Pacjenci narażeni są na różne nieprzyjemne komentarze, a czasami w ogóle nie są przyjmowani.

Obecnie dzięki ogromnemu postępowi w medycynie lekarze i pacjenci nie są już bezradni w jej leczeniu, o jakich nowych terapiach mówimy?

W umiarkowanej i ciężkiej łuszczycy pacjentowi (jeżeli spełnia kryteria włączenia do leczenia i nie ma przeciwwskazań do takiej terapi) proponujemy leczenie biologiczne.

Leczenie biologiczne

Leki biologiczne u większości pacjentów powodują szybką poprawę stanu skóry, poprzez wyhamowanie toczących się procesów zapalnych. To przekłada się na poprawę zmian skórnych. Ponieważ leki biologiczne działają na wybrany element reakcji immunologicznej i ją hamują, nie dopuszczają do dalszego rozwoju zmian skórnych. 

Leki stosowane w terapiach biologicznych mają różny mechanizm działania. Czasami zdarza się, że dopiero włączenie kolejnego leku kończy się sukcesem terapeutycznym.

W programie lekowym NFZ leczenia łuszczycy plackowatej umiarkowanej do ciężkiej mamy do dyspozycji kilka cząsteczek (leków), ale na horyzoncie pojawiła się kolejna, inhibitor interleukiny – 23, której działanie i dużą skuteczność znamy m.in. z badań klinicznych. Dla pacjentów niezmiernie ważne jest utrzymanie choroby w możliwie jak największym wyciszeniu, a terapie biologiczne im to zapewniają. 

Dzięki tym lekom pacjenci wchodzą w długie remisje, to zmienia komfort ich życia?

Perspektywy w leczeniu

Terapie biologiczne to ważna perspektywa w leczeniu łuszczycy, dająca nie tylko szansę na znaczącą poprawę jakości życia pacjentów, ale także na ich powrót do pracy, normalne funkcjonowanie w społeczeństwie i oszczędności dla systemu, a pamiętajmy, że większość chorych to ludzie w wieku 30-60 lat. Stosując innowacyjne terapie, takie jak leczenie biologiczne, wpływamy na wszystkie elementy procesu zapalnego. Wdrożenie tego leczenia zmniejsza śmiertelność pacjentów i liczbę oraz nasilenie powikłań narządowych.

W otwartej debacie nadal dyskutuje się, czy leki biologiczne powinny być podawane jako te pierwszego rzutu, skąd te wątpliwości?

W żadnym kraju na świecie leki biologiczne nie są lekami pierwszego rzutu w leczeniu łuszczycy. Oczywiście mówimy tutaj o leczeniu łuszczycy umiarkowanej do ciężkiej, bo łuszczy lekkiej z zasady nie leczymy lekami ogólnymi. 

Zmiany łuszczycowe

Faktycznie istnieją pewne szczególne lokalizacje zmian łuszczycowych takie jak twarz, skóra owłosiona głowy, czy paznokcie, które niestety nie za dobrze reaguja na leczenie klasyczne i taki pacjent powinien otrzymać leczenie biologiczne, ale program NFZ tego nie przewiduje.

Do leczenia klasycznych zmian skórnych mamy szereg leków stosowanych ogólnie, na które pacjenci reaguja dobrze lub bardzo dobrze i dopiero jak pacient nie reaguje na to leczenie klasyczne, albo ma do niego przeciwwskazania myślimy o włączeniu leczenia biologicznego.

My dermatolodzy postulujeme, by leczenie (to w ramach programu lekowego NFZ) trwało jak najdłużej i byśmy mieli dostęp do wszystkich nowoczesnych terapii.

Przed jakimi wyzwaniami nadal stoi leczenie łuszczycy?

Pacjenci oczekują, że po leczeniu będą mieli zupełnie czystą skórę, co oczywiście jest możliwe, ale niestety nie jest dane na zawsze. Łuszczyca ma to do siebie, że choć niechciana jednak wraca, jak każda choroba przewlekła, dlatego wyzwaniem jest lek, który da szansę na bardzo długą remisję, a ideałem byłby lek, po którym choroba nigdy już by nie wróciła.       

Wydaje się, że w Polsce leczeniem ogólnym objęta jest wciąż niedostateczna liczba chorych, co wynika z wielu przyczyn.